16 maja 2012

MAC -Revenge is Sweet, powrót do przeszłości :)

Czas ostatnio coraz mocniej mi się kurczy i szczerze przyznam, że ta brzydka pogoda jest mi nawet na rękę, w innym wypadku żałowałabym jeszcze bardziej, że przykrucz czasowy mnie dopadł, oj dopadł.
Jednak nie będę tutaj zamulać i wprowadzać natrętnie narzekającego stanu, bo mam dziś co innego do zrobienia, a raczej  do pokazania :D Jak większość z Was pewnie wie, Marti co jakiś czas urządza wielkie wyprzedaże MACowych kolekcji i innych perełek. Jako że ja spóźnialska pokochałam disneyowską kolekcję w mig, to teraz kiedy nie jest dostępna (i nigdy więcej nie będzie?) buszuję po blogach, aukcjach i innych aby dorwać jak najwięcej z tej limitki. Obecnie największa uwagę w poszukiwaniach skupiam na różu bite of an aplle, który jednak ku moim prośbom, groźbom i modlitwom jest na sprzedaż u Marty! Kocham Cię Irlandzka beczułko :* (to naprawdę pieszczotliwe określenie więc nie bulwersować się!:D). Dziś jednak chcę się pochwalić moim nieśmiganym błyszczolem MAC z kolekcji Venomous Villains o nazwie Revenge i Sweet. O ile większość chwali mi się tu majtkową kolekcją Hey Sailor to ja pochwalę się starociem, ale dosyć drogocennym starociem :D Wystarczy tylko zajrzeć na ebay by przekonać się, że cena wcale do kupna nie zachęca, ale czego się nie robi dla własnej satysfakcji. Zresztą ja w ten weekend też mam zamiar przygarnąć coś z marynarskiej kolekcji, a co! Też mi się należy trochę wakacji w mieście ;)


 A teraz do sedna sprawy: Błyszczyk jest naprawdę mocny pod względem trwałości, trzeba go zmazywać chusteczką bo sam się nie chcę opuścić naszych ust, bardzo podoba mi się efekt lustra, świetnie odbija światło i dzięki temu trochę je powiększa. Więcej o nim będę mogła powiedzieć za jakiś czas, jednak nie zamierzam go męczyć recenzją, dla mnie błyszczyk na miarę MACa, trzyma się, nie śmierdzi, nie posiada natrętnego zapachu, ani nie smakuje chemią! Smaku chemii nie znoszę ani w szminkach, ani w błyszczykach. Przyda mi się na pewno na letnie wieczory i kolor idealnie mi pasuje pod wieloma względami. Następnymi zdobyczami od Marti będę chwalić się wkrótce :D A Wy dziewczyny co o nim sądzicie? Jak dzisiejszy dzień, chcecie trochę słońca? :)

53 komentarzy

  1. Cudowny.Też bym go chetnie przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chętnie przygarnęłabym wszystkie z tej kolekcji, jednak w tym momencie to graniczy z cudem ;D Kolekcja nie jest łatwo dostępna.

      Usuń
    2. ja mam jeszcze jeden na zbyciu :P

      Usuń
  2. Genialny błyszczyk :) a opakowanie przypomina mi dzieciństwo ;P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż.. każdy kiedyś płakał rzewnymi łzami na Śnieżce :D

      Usuń
  3. o matko, ja o tej disneyowskiej kolekcji nawet nie słyszałam! błyszczyk faktycznie ma piękne opakowanie i daje efekt tafli na ustach, co bardzo bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłaś nie słyszeć? Tafla na ustach jest bardzo spoko <3

      Usuń
    2. to bardzo proste - nigdy nie przepadałam za kosmetykami MACa :DD więc jakoś mi to umknęło gdzies w tłumie innych kosmetyków

      Usuń
  4. ładny :> błyszczyki od MACa sa rzeczywiście nieziemsko trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy, muszę resztę oblecieć ze swoimi ustami :D

      Usuń
  5. wow ! Śliczny

    zapraszam do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wyglada:))

    Odpisze ci na mejla po wieczor

    OdpowiedzUsuń
  7. swietnie prezetuje sie nnnnnna twoich ustach :-)O

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie wygląda :)
    powodzenia w poszukiwaniach !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chcę słońce ;D
    Śliczny jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny :) świetnie wygląda na ustach

    OdpowiedzUsuń
  11. ładny , na ustach fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też lubię wykończenie ala tafla wody :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bosh. twoje usta są rozbrajające :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Irlandzka beczułko? aż plujłam na mego MacBooka, a tego nie wybaczę :P dojebałaś do pieca lol

    obrażam się.. a Bite Of An Apple oddam Kici :D a co!

    OdpowiedzUsuń
  16. Prezentuje się zacnie:) Ja ostatnio preferuję matowe pomadki, ewentualnie błyszczące pomadki. Błyszczyki mi się znudziły, poza tym zjadam je mega szybko. Pomijając to, dla samego dizajnu ze Złą Królową mogłabym się skusić:)

    Wybacz moje guzdranie się, od tygodnia zabieram się za notkę, ale coś mi czas przecieka między palcami i nie mam kiedy porobić zdjęć. Może wieczorem się zabiorę za siebie (ale nie obiecuję!).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. wyglada przepieknie na Twoich ustach

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy za sprawą błyszczyka, czy nie, ale masz niesamowite usta! :) Zdecydowanie, błyszczki MAC są najlepsze ;>

    OdpowiedzUsuń
  19. i to mi się podoba ! :) na co polujesz z nowej kolekcji?

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wygląda na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Podobny efekt mogę uzyskać przez nałożenie dwóch tańszych błyszczyków :)
    Na MAC'a niestety nie stać mnie zwyczajnie.
    Nie mniej jednak ładny efekt !

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana,
    wspaniale leży na ustach, w dodatku świetny kolorystycznie - mój typ różu :)

    Wg mnie posiada cechy błyszczyka idealnego, posmak chemii to coś, co mnie odstrasza bardzo skutecznie, choćby nie wiem jak pięknie się prezentowało. Szczerze, miałam kiedyś taką bardzo fajną pomadkę z Vipery, która dodawała mi wiele uroku :)) ale aż mnie wykręcało kiedy ją miałam zastosować. Ostatnio musiałam ją wyrzucić... w stanie niemalże nieużywanym, ponieważ skończył się jej termin przydatności. Podobnie z błyszczykiem z Pierre Rene.

    A jeszcze raz Ci to powiem :D pięknie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie wiem czy przekonalabym się do błyszczyków:)

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny jest ten błyszczyk ! ;))

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem fanką malowana ust, ale ten błyszczyk zwrócił moją uwage. Ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. no i oczywiście napisałam komentarz chyba nie pod tąnotką co trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ja jeszcze nie trafiłam na trwały błyszczyk ! :)
    efekt śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. hihi... no na necie w sumie nie wiem czy są tańsze bo jest chyba tylko dwóch sprzedawców.
    ja kupiłam od Radość Pisania. w empiku w chrzanowie był dawno temu jeden tylko zeszyt i cena była taka sama.

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo fajnie wygląda ten błyszczyk !!! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie spamuj i nie obrażaj. Wszystkie komentarze mające na celu promocję bądź obrazę kogokolwiek będą usuwane.