5 stycznia 2013

W poszukiwaniu pudru idealnego - który wybrać? Pomocy!

Niedawno zorientowałam się, że nie używam żadnego pudru sypkiego pd czasów prehistorycznych. Jakiś czas temu co prawda miałam smaka na matujący z  kryolan, dostałam próbkę i niestety, wysuszał mnie na wiór, choć jestem mieszańcem. Teraz zapragnęłam pudru sypkiego z prawdziwego zdarzenia, obecnie miałam do czynienia tylko z tym z inglota, był dobry – choć nie najlepszy, szukam czegoś co jednak zmatowi mnie na dłużej i nada lekki połysk. Przejrzałam wizaż, poczytałam tu i tam i stwierdziłam, że podoba mi się ta czwórka, teraz pytanie do Was, który z nich powinnam wybrać? Macie z nimi jakieś doświadczenia? Słyszałam, że Chanelek to prawdziwa perełka, może znalazłabym go jeszcze gdzieś w promocji. Czekam na Wasze rady, bo ja jestem w tym temacie zielona i zupełnie nie wiem, na co postawić.
1: Diorskin Poudre Libre Matte and Luminous Hydrating Loose Powder (rozświetlający puder sypki)
2: Chanel, Poudre Universelle Libre 
3: MAC,  Select Sheer/Loose Powder
4: Manhattan, Soft Mat Loose Powder (puder sypki matujący)

Dziewczyny, który polecacie?

126 komentarzy

  1. Osobiście pudrów z wyższej półki nie używam, a przynajmniej nie sypkich... Za to polecam pudry prasowane IsaDora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po aferach z kissboxami stronię od IsaDora, boję się ich jak ognia :P

      Usuń
  2. Ja bym najpierw przetestowała Manhattan, nawet jeśli się u Ciebie nie sprawdzi to nie będzie tak źle, bo jest tani w porównaniu do tych innych. U mnie się nawet fajnie sprawdza - może nie matuje w lato na cały dzień, ale 8h trzyma. Poza tym lubię go za takie fajne jakby wygładzenie skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że to rozwiązanie wydaje się logiczne, jednak takiego mam smaka na tego Chanelka, że aż mnie kręci :) Recenzje ma naprawdę niezłe.. tylko zastanawiam się, jak to będzie ze mną :)

      Usuń
    2. ja mam dwa pudry z tej seri Manhatanu i szczerze polecamm jestem wizażystka i sporo ich używam a mam juz rok i ubytrku nie widze:) jakosciowo bardzo dobre nie widze potzreby w inwestowanie w inne drogie produkty:)

      Usuń
  3. Ja nei znam zadnego z wymienionych tu pudrow.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja stawiam na synergen, tani i uniwersalny. Co prawda jest trochę za żółty ale i tak dobrze się sprawuje :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten puder z Manhatan - jest niedrogi i bardzo dobry, do tego mega wydajny. :) więc polecam serdecznie! :) później możesz poszaleć z Chanel lub czymś drogim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak też pocznę :D miałam go już kupić jak było -30% na całą kolorówkę w rosmannie :D

      Usuń
  6. Z sypkich używałam tylko firmy Jadwiga (tak mnie wysuszał, że po 2 tyg. stosowania odstawiłam i teraz walczę z suchą skórą twarzy, a zawsze miałam mieszaną; mogę Ci go za darmo wysłać, tylko za przesyłkę mi zapłacisz) i ze sklepu biochemiaurody (także mnie strasznie wysuszał). Jednak do zmatowienia używam albo pudru w kamieniu Manhattan, albo pudru w kamieniu Rimmel (oba transparentne), ale nanoszę je pędzlem. Cena śmieszna, raczej wydajne i u mnie się sprawdziły:) Na takie drogie szkoda mi kasy, zwłaszcza jeśli się nie sprawdzą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj Jadwiga to są ogólnie w większości wysuszające kosmetyki, które można używać sporadycznie dla podleczenia cery trądzikowej, ja miałam ten puder (taki w czarnym opakowaniu) i byłam z niego zadowolona, ale tylko wtedy kiedy używałam go przez chwile, nie da się go używać na co dzień.

      Usuń
    2. Szkoda, że wcześniej tego nie wiedziałam:P Poleciła mi go koleżanka, u której się sprawdził, mnie jednak nie służył:) Nie mam trądzikowej cery, ale świecę się w strefie T i chciałam coś na zmatowienie:P Ach muszę jednak bardziej słuchać swego instynktu:P Widzę, że dziewczyny niżej polecają bambus z biochemii. Ja właśnie jego używałam (i jeszcze diamentowy też z biochemii), no i dla mnie oba były zbyt wysuszające;/ Spróbuj może Manhattan najpierw, potem ewentualnie te "z górnej półki";) Dziękuję za miły komentarz pod moim postem:*

      Usuń
  7. A nie myślałaś o MUFE, który daje efekt HD?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. nie myślałam o MUFE, a używałaś go? Możesz coś o nim powiedzieć?

      Usuń
    2. Mogę o nim powiedzieć to, że go pożądam i na pewno zakupię przy okazji następnej promocji, bo na razie wykańczam zwykłego sypańca: Almay Pure Blends. Jest przyzwoity, ale nic więcej. Za sobą mam przygodę z Dermablend z Vichy, który był w porządku, ale na pewno nie za taką kasę (choć skubany był cholernie wydajny i używałam go dobre 3 lata).

      Usuń
    3. Poszukam go na wizażu, może ktoś będzie sprzedawał jego odsypki. MUFE ogólnie lubię, mam od nich cienie, są boskie i kiedyś miałam podkład HD - rewelacyjny!

      Usuń
    4. Ten puder to moje marzenie, ale na razie grzecznie zużywam to co mam :)

      Usuń
    5. Rozumiem, że cenowo jest zaporowy... ja nawet nie sprawdzałam nawet żeby sobie zostawić kilka włosów na głowie na później :P

      Usuń
    6. Ja mam 2 opakowanie HD Mufe. Jest to drobno zmielona czysta krzemionka, która kosztuje 160.00
      Po raz trzeci go nie kupie tylko poszukam czystej krzemionki za 30.00 :)
      Bo po co mam przepłacać :)

      Usuń
  8. Ja z reguły z tej półki po sypkie nie sięgam, ale kiedyś od cioci miałam Mac'a i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mówisz, że kryolan Cię wysuszał? Miałam na niego ochotę i z chęcią bym wypróbowała, ale mnie wystraszyłaś trochę... Wymienionych pudrów nie używałam, ale może poszukaj na wizażu w wymiankach lub na blogach, może ktoś będzie miał te pudry i zrobi Ci odsypkę do wypróbowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ja po nim byłam totalnym sucharem... dobrze, że dostałam jego odsypkę, bo inaczej to byłaby tragedia :/ Muszę poszukać na wizażu, czy ktoś nie ma właśnie odyspek to wtedy zaoszczędzę sobie nerwów na wszelki wypadek :)

      Usuń
  10. mnie też kryolan wysusza:/ za to bardzo lubię bambusika z Biochemii Urody;) wcześniej używałam sypkiego Clinique, Kanebo, pryzmy givenchy i całą tą ekipę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że bambusek jest fajny, ale się trochę go boję :P

      Usuń
  11. Ja w przypadku pudrów sypkich mam małe doświadczenie, więc niestety nie pomogę :( mam jednak nadzieję, że znajdziesz ten idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety, w tej kwestii Ci nie pomogę, Kochana :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Opcja e, czyli bambus Biochemia Urody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, widzę że ten puder z Biochemii jest naprawdę popularny :D

      Usuń
    2. bo cena przyjemna, a działanie super, naprawdę. najlepszy puder, z jakim miałam przyjemność współpracować

      Usuń
  14. Uwaga ... zdradzam MACa bo jestem za pudrem Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sypkiego pudru aktualnie nie używam. Za to jak najbardziej polecam puder w kamieniu The Balm - sexy mama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! The Balm.. zapomniałam, że o nim marzyłam kiedyś :D W ogóle The Balm <3

      Usuń
  16. ten z Manhattan jest bardzo fajny i dopasowuje się do skóry :) pozostałych nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja Chanel odradzam. na co dzień używam pudru Lancome i jest o niebo lepszy. Chanel jest bardzo widoczny na twarzy i wygląda nieestetycznie. Miałam zupełnie inne wyobrażenie o tym pudrze. Myślałam, że będzie bardziej delikatny. Nie jestem z niego zadowolona, tym bardziej, że był tak drogi. Nie nadaje żadnego połysku.
    Reszty pudrów nie używałam.
    A o meteorytach myślałaś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, właśnie tego się obawiam... bo jeżeli chodzi o ten Chanelek to opinie są podzielone i w moim wypadku często bywa tak, że to co zbiera same pochwały - u mnie staję się fiaskiem. Meteorów się boję na razie :D

      Usuń
    2. eeee, to kwestia nastawienia. Nie napalaj się, to nie będzie rozczarowania.
      mam mieszaną cerę, dzisiaj używałam chanel i dopiero teraz buzia zaczyna mi się pomału świecić. pod tym względem jest ok

      Usuń
    3. Oj u mnie to nawet nie kwestia nastawienia, do EL double wear podeszłam z dystansem i dobrze, gorszego podkładu nie miałam, czysty cement :/

      Usuń
  18. Ja też wielkiego doświadczenia w tej kwestii nie mam, aktualnie stosuję dopiero mój drugi puder sypki- wcześniej miałam Almay Pure Blends, teraz męczę puder bambusowy z Biochemii Urody. Jestem z niego zadowolona, ale mam za mało odniesień, by Ci go polecić lub odradzić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że naprawdę dużo osób korzysta z tego pudru z Biochemii, ciekawe ciekawe :D

      Usuń
  19. Polecam Clinique;) dla mnie rewelacja. Dior też jest bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z którego byłaś najbardziej zadowolona? :)

      Usuń
    2. Clinique. Mam już trzecie opakowanie,jest naprawdę fajny.

      Usuń
  20. Polecam Ci Manhattan, mam cerę przetłuszczającą się a on matowi ja na cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja i sypańce to więcej bałaganu niż pożytku, więc w tym przypadku nie pomogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam prasowany Mac'a i nie zamienię na żaden inny <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Duzo dobrego slyszalam o Chanel, sama uzywam fixujacego z Artdeco i jestem zachwycona. Daje ladny mat, ale nie plaski. Bardzo dobrze utrwala. Nawet najmniej trwale BB i podklady trzymaja sie az do zmycia. A moj tlusty nos zaczyna sie delikatnie swiecic dopiero po okolo 8h ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z artdeco mam tylko i wyłącznie bazę pod cienie, może kiedyś obejrzę się i za podkładem :) Ojj widzę, że Ty też miłośniczką azjatykich BB kremów :D

      Usuń
    2. Ja tez zaczelam od bazy. Maja calkiem niezla kolorowke a ceny wcale nie takie wysokie. Za ten puder zaplacilam niecale 60zla jest genialny. Mam troche ich produktow i jeszcze na bubla nie trafilam.

      A BB kremy uwielbiam, tylko wiekszosc z nich ma to do siebie niestety ze "nie wchlaniaja sie" do konca i zostaje taka lepiaca warstwa. Milosniczka matu nigdy nie bylam i jak nie musialam to w ogole pudrow nie uzywalam. Ale zaryzykowalam z artdeco i jestem zachwycona. Teraz sie czaje na meteoryty. Mysle ze bedzie to duet idealny :-)

      Usuń
  24. Ja mam dwa pudry transparentne - EL Lucidity i Smooth Operator od Tarte (ten z ebaya, bo w PL tarte brak) - z obu jestem bardzo zadowolona, i moja normalna-w kierunku mieszanej buzia też :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, obczaję na ebayu ceny :D

      Usuń
    2. Ja za swój płaciłam ok. 160 zet.
      Na pewno jest tańszy niż Szanel :D

      Usuń
  25. Też podoba mi się ten Chanel, choć cena odciąga :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam styczności z tym pudrem MAC, ale z pozostałej 3 stawiam na Chanel. To jeden z moich ulubieńców tzw. dla siebie. Ma przepiękne wykończenie. Myślę, że warto w niego zainwestować większą kasę. Wystarczy na długo, bo jest bardzo wydajny, a moim zdaniem puder to obok korektora produkt, którego cena zawsze (niestety dla portfela) wiąże się z jakością.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też coraz bardziej jestem skłonna kupić Chanelka, słyszałam że te 30g naprawdę ciężko zużyć :)

      Usuń
  27. Używałam tylko ostatniego i jak dla mnie był taki sobie ale też słyszałam dużo dobrego tym z Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja powiem że polecam Annabelle Minerals, dla mnie najlepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam próbkę i jednak była w porządku, ale liczę na coś więcej :)

      Usuń
  29. Ja też do tej pory używałam sypkiego Inglota, niedawno kupiłam z Biochemii Urody puder bambusowy i używam ich na zmiane...ale bez szału. Jak mi się skończą a mam nadzieję kiedyś to nastąpi to ubzdurałam sobie puder sypki Este Lauder, ale zobaczymy :)
    Ciekawa jestem Twojego wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  30. wysokopółkowych pudrów nie miałam - jeśli chodzi o sypańce, mam matujący z Marizy - bardzo fajna sprawa, a swego czasu przewinął mi się też 'loose powder translucent' Sensai - lekki, dobrze matuje, stapia się z podkładem, cudnie pachnie i jest nieziemsko wydajny : )

    OdpowiedzUsuń
  31. z sypkich pudrów ja sama używałam tylko jeden, ale słyszałam że puder ben nye :))
    katosu zawsze poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tej czwórki miałam 3
    Dior- szybko się pozbyłam nie stapiał się ze skórą, osadzał si nieestetycznie.
    MAC- byłam bardzo zadowolona, ale mały jest i szybko zużyłam.
    Chanel- LOVE!!! duży gigant! ładnie wyglądał na buzi. Satynowe wykończenie, ładnie matował.
    Polecam!

    Z racji swojego zawodu miałam również:
    Clinique - dla mnie wykończenie jak mineralny, za ciężki.
    Estee Lauder Lucidyty mam 01 light kolor masakryczny, mocno kryje.
    Guerlain- bez szału za tą cenę
    O Mufe pisałam wyżej.

    Teraz odkryłam biały sypki CATRICE. Za 22,00 wegług mnie jest super!!!

    Kanebo sypki tez jest fajny, kiedyś testowałam próbeczkę.




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Catrice nie mam w ogóle dostępu, więc odpada, choć z pewnością jego cena jest w porządku :D Ojj MAC faktycznie jest mały i tutaj jest to wielki mankament.. pewnie też bym go szybko zużyła. Coraz bardziej jestem przychylna Chanelkowi, chyba jednak wybór padnie na niego.
      A co myślisz jeszcze o meteorytach?

      Usuń
    2. Miałam kiedyś w tym starym kartonowym opakowaniu 01 ale sprzedałam bo ten brokat mnie przerażał. ale jakiś czas temu zmienili opakowanie na puchę i jest mnie "brokatu"
      Ja uwielbiałam meteorytki prasowane(nawet wczoraj o nich pisałam) ale je wycofali.
      Według mnie Chanel będzie dłużej matował buzię i tez ładnie odbije światło bo ma o ile pamiętam mice.

      Usuń
    3. Czyli jednak Chanel, chyba się już zdecydowałam :)

      Usuń
    4. Ciekawe, moje Lucidity kryjące nie jest...

      Usuń
    5. Dla mnie Estee "kryje" i jest ciężki. Jak go porównuję do innych sypańców które idealnie stapiają się ze skórą. Robiłam nawet test tym pudrem na klientce, pól buziaka MAC a pół Estee. MAC dał satynowe,delikatne wykończenie a Estte cieżki jakbysmy ze 3 warstwy położyły.

      Usuń
    6. Ja ogólnie nie chcę się dotykać Estee, ich kolorówka kilka razy mnie zawiodła nie mówiąc o pielęgnacji, na razie jest to firma która ewidentnie trafiła na moją czarną listę :/

      Usuń
  33. jak skończę choć jeden swój zapas, kupię Kanebo, Translucent Loose Powder. Ja mam teraz:
    Guerlain, Les Voilettes Mineral( fajny lekki puder wykończeniowy o zapachu fiołków), Diora transparentnego, bardzo drobno zmielony, świetny no i Kryolan ale on mi się przeżarł już za ciężki jest :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Od wielu lat uzywam tego z Chanel i uwazam, ze jest jednym z najlepszych :) Ma piekne wykonczenie i nie zastanawiaj sie tylko go bierz! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie znam żadnego z nich, więc niestety nie pomogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja bym brała Chanelka bez dwóch zdań, jeszcze w jakiejś promo jak by się trafił. Diora nie polecam, zwyklak, MAC nie miałam. A może Estee Lauder? Ja też się przymierzam do nowego pudru sypkiego i mam na oku nowy mineralny Clarinsa, albo BareMinerales;)coś mnie na minerałki wzięło:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na swoje minerałki z Lily Lolo, z EM miałam matujący i szału nie było, jednak ten Chanelek chyba pójdzie w ruch :D

      Usuń
    2. Ups:D Sorrki;) następnym razem dam Ci koniecznie znać:* chanelek to dobry wybór:]

      Usuń
    3. Koniecznie :D Ale na szczęście za niedługo wybieram się do Pragi więc zaopatrzę się w zapas Lush'a :D

      Usuń
  37. Ja polecam dwa sypańce: Clarinsa mineralny, albo Diora Diorskin Nude Natural Glow.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja wciąż poszukuję swojego pudru idealnego i szukam, wciąż szukam, może kiedyś znajdę;]

    p.s. piękny ten ruchomy nagłówek, możesz zdradzić jak go wykonać???? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, proste to to nie jest... orientujesz się w CSS?

      Usuń
  39. nie wiem czemu komentarze mi się nie dodają :|
    ja słyszałam z pudry z ben nye są rewelacyjne, poszukaj u katosu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajj dodał się do spamu nie wiem dlaczego :/
      widzialam u katosu te pudry i podkłady, może kiedyś je wypróbuję :)

      Usuń
  40. ojej nie bardzo znam css, hmm a to bardzo trudne trzeba grzebać w szablonie, czy mozna dodać gadżet, moze akurat się uda, jezeli zechcesz poswiecić mi chwilke:)?

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam skórę mieszaną, miejscami przesuszoną (skrzydełka nosa szczególnie) i mocno chimeryczną, która przy źle dobranym specyfiku strasznie się zapycha i mam wysyp różnych niespodzianek. Od paru lat używam Manhattan (zmieniam tylko kolory) i mogę go polecić- dobrze matuje, nie zapycha i nie wysusza. Do tego nie rujnuje kieszeni, więc w razie jakby Ci nie przypasował- dużo nie stracisz.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeśli szukasz transparentnego pudru sypkiego, który ma matowić, ale nie przesuszać skóry i delikatnie ujednolicać skórę to polecam Ci Shiseido;) Oprócz tego jest mega wydajny;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja teraz używam Inglota, ale wcześniej miałam sypki puder z Vipery odbijający światło i to był chyba mój ideał, naprawdę fantastyczny puder w świetnej cenie. Matowił na długo, ale przy tym cudownie rozświetlał cerę.

    OdpowiedzUsuń
  44. ja sypkich nie używam więc nie pomogę :/

    OdpowiedzUsuń
  45. Moim śliwkowym zdaniem istnieje tylko jeden słuszny, który kocham i celebruję każdego dnia - puder sypki Clinique. Odkryłam go 2 lata temu po długich poszukiwaniach, przejsciach z Inglotem (szajs) i innymi cudami, które cudami nie były :))))

    OdpowiedzUsuń
  46. zadnego z powyzszych nie mialam ;) aczkolwiek mialam w kamieniu z manhattanu i bylam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Moim ulubiencem wyprobowanym jest Chanel
    Kisses
    Aga

    Check my new post
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja polecam Lily Lolo :) zdrowe dla skory ,bo calkowicie mineralne,bardzo wydajne ,a do wyboru jest pieknie rozswietlajacy transparentny,takze matowy,ale i taki,ktory nadaje lekki kolor.Z niskopolkowych matujacych polecam essense fix mattw-recenzja jest na moim blogu ;)
    Dior podobno jest fajny,slyszalam o nim same pozytywy:)
    Zycze dobrania tego idealnego !:)
    Ja zostaje wierna Lily Lolo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała paka Lily Lolo będzie u mnie po weekendzie, więc będę miała okazję wypróbować te perełki :D

      Usuń
  49. Z Twojej 4 niestety nie mogę nic podpowiedzieć bo ich nie znam. Jeśli potrzebuję sypańca używam pudrów Ben Nye . Pamiętam że ELF HD też był niezły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ben Nye mocno poleca Katosu, hmm, też mnie on ciekawi :)

      Usuń
    2. no wlasnie podpinam sie pod wypowiedz mam 2 z Ben Nye i lubie je bardzo !:)

      Usuń
  50. Mi inglot bardzo odpowiada. Ten z maca jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie miałam do czynienia z żadnym więc nie doradzę :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Zastanów się jeszcze nad transparentnym pudrem sypkim z Kanebo Sensai - ja mam go od miesiąca i jestem baaardzo zadowolona!!

    OdpowiedzUsuń
  53. szkoda, że Kryolan taki wysuszający dla Ciebie, ale ja w sumie używam go tylko przy makijażach okazjonalnych, więc może też by mnie podsuszył przy codziennym stosowaniu. W zasadzie to też rozglądam się za jakimś pudrem, czytałam dużo pozytywnych opinii o tym z Chanel oraz o Vichy i Kanebo:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja dużo dobrego czytałam/słyszałam o tej ostatniej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Co Ty kombinujesz? :> Dwa posty, i dwa zniknely. Co klikam u siebie na blogrolla to u Ciebie wyskakuje, ze postu nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajj, jeden muszę edytować :D a drugi to akurat był na chwilę :D

      Usuń
  56. Polecam jeszcze zerknąć na Clinique Blended Face Powder and Brush (choć tego brusha mogliby sobie darować) to jeden z produktów od lat goszczących w mojej kosmetyczce, diablo wydajny, daje perfekcyjny finisz, matowi ale nie daje efektu maski. Dla mnie jeden z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja używałam tego z manhattanu i naprawdę był okej. Krył dobrze ( na podkład, bez nie wiem:d) i nie przesuszał skóry no i był naprawdę mega wydajny ( używałam go codziennie a wystarczył na ponad 3 miesiące), teraz przerzuciłam się na puder w kamieniu również z Manhattanu- Manhattan, Soft Compact Powder, ale chyba wrócę do sypkiego.

    OdpowiedzUsuń
  58. ja mam parę rzezy do zbycia kosmetycznych, chyba Ci przeslę ;)może coś z tym zdziałasz ;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dysponujesz jakimiś odsypkami?:)

      Usuń
    2. Jeżeli posiadasz jakiś produkt, to często robi się odsypki, (można je sprzedawać, wymieniać się nimi) czyli przesypujesz kilka gram jakiegoś produktu, do przeźroczystego małego słoiczka (do kupienia na allegro) bądź do czegokolwiek innego co nadaje się do przechowywania się takich rzeczy :)

      Usuń
    3. hehe blondynka;) dziekuję za odpowiedź, ja raczej myslałam o kolorowych kosmetykach z których nie korzystam a użyłam raz! jak kredki, lakiery, cienie. Nie wszystkie sa markowe ale troche sie tego nazbierało, a ja uzywam ciągle tych samych i szkoda żeby sie te zmarnowały bo tez mają jakiś swój czas użytkowania. Więc spoko mogę Ci je dać jak Ci sie nie przydadzą to trudno, kosz ;). Bo na pudry czy podkłady to już chetne znalazłam ;)

      Usuń
  59. Jestem ciekawa co wybierzesz bo z żadnym nie miałam doczynienia :)
    Ja uzywam tego Bourjois, Libre Come L'air po zmianie pędzla przez firmę na bardziej miękki:)

    OdpowiedzUsuń
  60. ja bym postawiła na tańszą wersję z manhattanu i czekała na promocję chanela, skoro masz na niego chrapkę :) ja pudrów sypkich nie używam, bo nie lubię - podkreślają moje suche skórki i jest trochę bałaganu z aplikacją.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  61. Zadnego z tych nie miałam, nie pomogę niestety..

    OdpowiedzUsuń
  62. Ale mnie wystraszyłaś, że wtopiłam i źle napisałam a tu jednak dobrze jest, że rozdanie trwa do lutego ;)

    Ja do Lushowego sklepu mam co prawda 3 godziny samochodem i jednak mi nie podrodze dlatego uskuteczniam online shopping ale możliwe, że w przyszłym miesiącu uda mi się tam wyskoczyć i jeśli chcesz mogę Ci coś kupić i wysłać :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Jasne :) powinnam wiedzieć pod koniec stycznia także tego ... będę pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  64. nie mialam okazji zadnego miec,nie pomoge niestety..ciekawa jestem ktory wybierzesz i jak bedzie sie spisywal ,daj znac koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Oj ja też żadnego nie miałam z powyższych więc ja też nie pomogę niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Niestety żadnego z Twojej 4-ki nie próbowałam. U mnie od roku na szczycie listy jest Vichy Dermablend, zaraz za nim MSF Mac'a i LL Flawless Silk :)

    OdpowiedzUsuń

Nie spamuj i nie obrażaj. Wszystkie komentarze mające na celu promocję bądź obrazę kogokolwiek będą usuwane.