10 lutego 2015

Luksus zamknięty w pudełku od Diora


Są takie rzeczy w życiu które usilnie chcesz posiadać, myślisz o nich, marzysz o nich i w końcu dążysz do tego aby je mieć. To tyczy się każdego aspektu naszego życia - awansu w pracy, skończenia dobrej szkoły czy po prostu prozaicznego chcenia aby dobrze wyglądać ale nie poświęcać na ulepszanie siebie makijażem 2,5 godzin dziennie. Niestety...znam przypadki kobiet które żeby wyjść z domu poświęcają koło 3 godzin aby w ogóle mogły z niego wyjść. Absurd! W czasach gdzie rynek kosmetyczny jest tak rozwinięty poświęcanie więcej niż 15 minut na poranny makijaż jest stratą czasu. Żeby wyjść potrzebuję tylko magicznej piętnaski. Podkład, rzęsy, róż i zoom na oczy! Oczy w moim makijażu zazwyczaj są najważniejsze - małe, z opadającymi powiekami potrzebują solidnego podrasowania. Zazwyczaj używałam do tego procesu jedynie eyelinera i białej kredki Dior na linię wodną, z czasem przestało mi to wystarczać - potrzebowałam czegoś, co doda moim oczom charakteru a mimo to będzie wyglądać estetycznie i codziennie. Udało mi się coś takiego znaleźć.

Ostatnio pałam coraz większą miłością do marki Dior. Od dawna chodziły mi po głowie ich sławne "piątki" czyli 5 połączeń kolorystycznych które podobno potrafią zdziałać cuda,  zamkniętych w eleganckim granatowym pudełku. Dziś mogę powiedzieć - tak! To zdecydowanie to! Paletka która posiadam jest połączeniem kolorów, które idealnie nadają się do szybkiego makijażu dziennego jak i przydymionego wieczornego oka. Świetnie się blendują, współpracują ze sobą a co najważniejsze u mnie - nie łamią mi się na powiece. Po kupnie tej paletki mam ochotę na więcej! Myślę, że każda kobieta która ceni swój własny czas i chcę go zaoszczędzić a przy okazji wyglądać codziennie jak milion dolarów powinna sprawdzić te paletki. Ja mam ochotę na kolejną, tym razem nieco ciemniejszą wersję Diora.

Dziewczyny, a Wy macie już swoją piątkę od Diora? Jest big love?

19 komentarzy

  1. Uwielbiam perfumy Diora z serii Poison... na te piątki cieni mam ochotę od dawna. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. akurat za cieniami nie przepadam, ale wygląda super :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w mojej Montaigne też czuję się jak milion dol... no ok, jak tysiąc ;)
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od 2,5 roku jestem posiadaczką paletki Rosy Tan, która jest bardzo podobna do Twojej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze cieni Diora ale inne kosmetyki uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy mamy :D Ja mam dwie i chce wiecej :) Boskie sa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna jest ta paletka, szkoda, ze jej nie ''zeswatchowałaś'' :D Ja mam kilka palet Diora, kilkanaście Chanel i generalnie wolę te drugie, Dior ma za dużo perły w moim odczuciu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam miniaturę tej paletki i przyznam, że pigmentacja mnie zawiodła :-(

    OdpowiedzUsuń

Nie spamuj i nie obrażaj. Wszystkie komentarze mające na celu promocję bądź obrazę kogokolwiek będą usuwane.